Blog > Komentarze do wpisu
gorki likier pelinkovac

We wrześniu, z Siostrą i szwagrem dziesięć dni spędziłem na pachnącym pinią i rozmarynem wybrzeżu Chorwacji. Intensywny okres zwiedzania i rozkoszowania się tamtejszą kuchnią oraz kulturą zacząłem od Rijeki, przez Zadar, Split do Dubrownika z jednodniową przerwą na odwiedziny Mostaru  w Bośni. Już na samym początku imprezy za namową Łani, która Bałkany zna jak powiedzmy własną kieszeń i była nam przewodnikiem, tłumaczem, matką i ojcem na obczyźnie.  Zakupiłem z rodziną kilka rodzajów rakii, miód i kozi ser od chłopów w jednej z chorwackich wiosek. Na dobry początek całkiem nieźle, później były kalmary i krewetki z grilla , risotto z kałamarnicy, ostrygi, jagnięcina dużo domowego wina i domowej rakii.  Bardziej szczegółowo o tym co jadłem i piłem napisze innym razem dzisiaj trunek, który we wspomnieniach utkwił mi najbardziej, a jest nim Gorki Likier Pelinkovac.



 

Za pierwszym razem ciepły i z plastikowego kubka nie był czymś zachęcającym jednak pod koniec wycieczki nie było posiłku, ani jednej okazji bez „Pelinkovca sa lemonem i ledem” . Pelinkovac jest znany na Bałkanach od wieków jako ,,biljni ljekoviti likier" czyli ziołowy likier leczniczy. Jego głównym składnikiem jest piołun i w zależności od rodzaju od 26 do 30 innych ziół. Po raz pierwszy na skalę przemysłową zaczął być produkowany  w 1961 r. Trzy lata trwało ustalenie receptury, która nie zmieniona jest do dzisiaj. Likier ma ciemno bursztynowy kolor wyraźny gorzki smak. Dawniej likier był używany na trawienie i dla zdrowotności. W latach dziewięćdziesiątych wypromowany jako aperitif lub drink z cytryną i kostką lodu do dzisiaj przeżywa swoją drugą młodość. Istnieje kilka odmian Pelinkovca (Maraska, Gorki List, Zvecevo, Badel) i każdy smakuje nieco inaczej w zależności od producenta. Różnią się one również zawartością alkoholu od 28 do 35%.

 

poniedziałek, 23 listopada 2009, szylink

Polecane wpisy

  • świąteczny indyk

    Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 <!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:Verdana; p

  • come back

    Od listopada wracam do pisania. Na 100%.

  • tłusty czwartek

    Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 st1\:*{behavior:url(#ieooui) }<!-- /* Font Definitions */ @fon

Komentarze
2009/11/23 20:01:30
To prawda, z kostką lodu i cytryną popijany był przy każdej okazji ;)
-
2009/11/24 12:36:50
oj brakuje pelinkovca brakuje bardzo-zostaly puste buteleczki po badelu. nastepnym razem zrobimy sobie wiekszy zapas na zime:)
-
2009/11/24 13:01:21
ja mam jeszcze jedną, tą ze zdjęcia, którą dostałem od ciebie, ale zostawiam na święta