Blog > Komentarze do wpisu
kill grill

Dzisiaj polecam zabawną książkę Anthony Bourdain – „Kill grill. Restauracja od kuchni”.

                                       

„Nie zrozumcie mnie źle: uwielbiam pracę w restauracji. W końcu, do diabła, nadal siedzę w tym biznesie – jako dożywotni, klasycznie wyedukowany szef kuchni, który za jakąś godzinę będzie prawdopodobnie smażył kości na sos demi-glace i oprawiał polędwiczki w pomocniczej kuchni przy Park Avenue.(…)

Nie zamierzam się rozwodzić na temat wszystkiego, co widziałem, czego się nauczyłem i czego dokonałem w trakcie mojej długiej i burzliwej kariery – pracowałem jako pomywacz, kuchenny chłopiec na posyłki, zajmowałem się smażeniem i grillowaniem, byłem sosjerem, zastępcą szefa kuchni i wreszcie szefem kuchni – ponieważ pogniewałem się na swoją branżę albo chciałbym przerazić klientów odwiedzających restauracje. Chciałbym pozostać szefem kuchni, kiedy ta książka się ukaże, ponieważ restauracje to jedyny świat, który naprawdę dobrze znam.(...)

Chcę wam opowiedzieć o mrocznych zakamarkach restauracji, o subkulturze, w której militarna hierarchia o kilkusetletniej tradycji i żeglarski etos zamykający się w haśle „rum, sodomia i chłosta” tworzą mieszaninę wzorowej dyscypliny i przyprawiającego o wrzody żołądka chaosu. Czuję się w niej komfortowo, jak w miłej, ciepłej kąpieli. Swobodnie poruszam się po tym świecie. Rozumiem jego język. (...) Pragnę, aby czytelnicy mieli pojęcie, na czym polega prawdziwa radość z przyrządzania dobrego jedzenia na profesjonalnym poziomie. Chcę, aby zrozumieli, jaką frajdę daje spełnienie dziecięcego marzenia o dowodzeniu własną załogą piratów – jakie to uczucie, kiedy przebywa się w wypełnionej brzękiem naczyń i skwierczeniem tłuszczu kuchni w wielkomiejskiej restauracji. Chciałbym także możliwie wiernie oddać osobliwe rozkosze języka, gwary i wisielczego humoru, jakie spotyka się na kuchennej linii frontu. Chciałbym, aby cywile, którzy przeczytają tę książkę, nabrali przynajmniej poczucia, że życie zawodowych kucharzy mimo wszystko może być niezłą zabawą.(…)
fragment

Anthony Bourdain absolwent CIA (Culinary Institute of America), przeszedł wszystkie szczeble kariery kucharskiej, od pomywacza do szefa kuchni w znakomitej nowojorskiej restauracji „Brasserie Les Halles”. Autor kryminałów oraz książek kucharskich i „kuchennych”, czyli ukazujących pracę w kuchni od kuchni (m.in. Bone in the Throat, 2000; Gone Bamboo, 2000; Typhoid Mary (An Urban Historical), 2001; Cook’s Tour: In Search of the Perfect Meal, 2002; Anthony Bourdain’s Les Halles Cookbook, 2004; The Nasty Bits, 2006). Jego teksty publikował m.in. „New York Times”, „The Times”, „Observer”, „Independent”. Bourdain miał swój program w telewizji Ford Network, a obecnie można go oglądać w „Anthony Bourdain: No Reservations” na kanale Discovery Travel & Living. Książka Kill Grill. Restauracja od kuchni, wydana w 23 krajach, jest światowym bestsellerem.

Większy fragment - http://wab.com.pl/tekst.php?id=1719&bid=696

czwartek, 27 listopada 2008, szylink

Polecane wpisy

  • świąteczny indyk

    Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 <!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:Verdana; p

  • chorwackie pyszności

    Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 <!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:Verdana; p

  • gorki likier pelinkovac

    Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 <!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:Verdana; p

Komentarze
brzucho-moowca
2008/11/28 12:08:50
Maciek Kuroń też kończył CIA
to pewnie tam, od razu uczą
tego kąśliwego, ostrego poczucia humoru
:::
pamiętasz Jędrek nasze zawołanie
kiedy jakiś danie wyszło nam szczególnie dobrze?
- szkoda dawać na salę!
-
2008/11/29 19:04:48
"Nowe paragony z zamówieniami pojawiały się bez przerwy, przykrywając poprzednie. Kelnerzy krzyczeli: stolik na dziesięć osób, stolik na sześć osób, stolik dla czterech! Zamówień napływało coraz więcej, nie mieliśmy ani chwili wytchnienia; przez kuchnię przepływał niesłabnący, przyprawiający o zawrót głowy szeroki strumień kolejnych zamówień. Metrowej wysokości płomienie buchały z garnków, przez grill przesuwała się powoli kolejka steków, kotletów cielęcych, filetów rybnych i homarów. Makaron gotowano, odcedzano i przenoszono ogromnymi porcjami do postawionych na parze durszlaków; na podłodze zgromadziła się wkrótce sięgająca do kostek masa z rozsypanego spaghetti alla chitarra, linguine, garganelli, taglierini i fusilli. Było gorąco nie do wytrzymania. Pot zalewał mi oczy, nic nie widziałem, kręciłem się bezmyślnie w miejscu.Nie dawałem za wygraną, wyciskałem z siebie siódme poty i uwijałem się, jak najszybciej potrafiłem, aby za nimi nadążyć. Tyrone wrzucał metalowe brytfanki na grill, a ja udawałem, że mu pomagam, choć z każdym kolejnym zamówieniem czułem się coraz bardziej zagubiony. Kiedy z rzadka udawało mi się podnieść wzrok na tablicę, wydruki z zamówieniami zdawały mi się niedającym się odcyfrować pismem klinowym lub sanskrytem."
jak bym widział moją pierwszą niedzielę na wydawce w oberży, normalnie przesada, koniecznie muszę przeczytać tą książkę
-
2008/11/30 15:19:32
bo w życiu piękne są tylko grille
-
Gość: mlody, *.csist.manchester.ac.uk
2008/12/02 14:09:16
oj tak, niedziele w oberzy to byl hartkor:) i kolejki przy dzwiach;) ale i tak najbardziej to pekalem z marioli;)
-
2008/12/05 18:07:24
brzucho- pamientam najbardziej "chłopcy jajeczko się skończyło...", pamientam też te niesamowite ilości "piwoni", które musieliśmy pochłania, że my dzisiaj mamy takie sylwetki to cud.
młody- mariola? mery, szaza, lady wader, to pamiętam ale żeby tak pieszczotliwie mariola?
jemzadwuch- to my razem pracowaliśmy? twój nik nic mi nie mówi, a pro pos niedzieli w oberży, to historia na książkę, niewątpliwie.
-
2008/12/05 18:09:33
ho::lo- bez komentarza
-
brzucho-moowca
2008/12/12 10:32:08
no dobra, przerwij milczenie
pisz nowego posta
-
baribal2
2009/01/16 09:28:23
Ja tam czekam na książkę Szylinka...
-
Gość: michał, 62.69.202.*
2009/12/12 15:07:59
Świetna książka-dla leniwych-została zekranizowana. Doskonały cykl programów jak i Kill Grill do obejrzenia na, zresztą wiecie gdzie.