Blog > Komentarze do wpisu
a może by tak do restauracji

Daleko jeszcze w naszym kraju do kultury bywania w restauracjach, a nie ma nic milszego od spędzonego popołudnia w świetnym towarzystwie, w stylowej knajpce. „ Stół jest jedynym miejscem, przy którym nie nudzimy się podczas pierwszej godziny” pisał w swojej „ Fizjologii smaku” Anthelme Brillant-Savarin. Bardzo często, w Polsce, ludzie rezygnują z wejścia do restauracji bo czują się w niej skrępowani. Zwłaszcza gdy lokal z wyglądu wydaje się luksusowy i drogi. Pizzerie, bistra i puby nie sprawiają nam takiego problemu. Postaram się w kilku tekstach opisać jak restauracja funkcjonuje i jak się w niej odnaleźć. Jak już kiedyś wspominałem restauracja to zakład usługowy, dla tego zawsze możemy do niej zajrzeć, nawet jeżeli z góry wiemy, że będzie to tylko rekonesans lub wizyta w toalecie. I od razu wyjaśniam, obsługa lokalu nie może nam odmówić skorzystania z przybytku wyjaśniając, że toaleta jest tylko dla gości. W chwili kiedy przekraczamy drzwi restauracji. Już jesteśmy jej gośćmi! Nie wyobrażam sobie sytuacji, że z łazienki lub toalety mogę skorzystać dopiero po złożeniu zamówienia. Oczywiście będąc kulturalnymi ludźmi musimy wiedzieć, że nie w każdej sytuacji samo skorzystanie z toalety jest możliwe. I tak jeżeli w lokalu odbywa się impreza zamknięta to nie wchodzimy do niego, jeżeli standard lokalu przewiduje stroje wieczorowe, to nie wchodzimy do niego w dresie i adidasach, jeżeli zajęta jest większość lub wszystkie stoliki to również powinniśmy, odpuścić wszelki rekonesans turystyczno zwiadowczy. Kelnerzy są wtedy zajęci, a restauracje z portierem lub choćby szatniarzem należą niestety do rzadkości. I w ten właśnie sposób początek tekstu, który w założeniu miał zachęcać do odwiedzania restauracji zrobił mi się całkiem toaletowy, wspomnę jeszcze tylko o myciu rąk przed wyjściem z owych i obiecuję do końca ani słowem o wucetach.

     

Załóżmy, że spotykamy o siedemnastej, na mieście, znajomych, których dawno nie widzieliśmy. Mamy nawet trochę wolnego czasu, chętnie wymienilibyśmy ploteczki. I zaczynamy szukać miejsca w którym dwie , trzy godziny można przegadać. Najczęściej wybieramy pub lub kawiarnię. Kawiarnia świetna ale w okolicach południa, pub oczywiście wieczorem. Restauracja wydaje się idealna. Zdecydowaliśmy się przekraczamy jej drzwi. I? Czekamy. Nie startujemy w stronę żadnego wolnego stolika nawet jeżeli większość ich jest wolna. Czekamy, aż ktoś z obsługi nas zauważy, przywita i posadzi przy stole. Oczywiście bywa i tak, że bardzo zajęty personel właśnie pali lub czyta przy barze gazetę i zachowuje się tak jak byśmy mieli czapki niewidki, lub nie ma go wcale na sali. I trwa to dłużej niż trzy, cztery minuty. Spokojnie w takiej sytuacji możemy zmienić lokal w tamtym nie czekało by nas nic fajnego. Na szczęście kelner który nas witał był na miejscu, miły uśmiechnięty, zaprowadził nas do stołu, wskazał miejsce gdzie mogliśmy powiesić okrycia, żeby nie wisiały na krzesłach i podał karty menu. Czas na studiowanie karty jest praktycznie nieograniczony. W między czasie jeżeli stół miał nakrycie, kelner je dopasowuje do ilości gości, lub jak na początku zadeklarowaliśmy, że nie będziemy jeść dużego posiłku tylko zjemy zupy, lub wybierzemy małe przekąski, ewentualnie czekamy na kogoś jeszcze i zamówienie złożymy za godzinę, likwiduje je całkowicie. Jeżeli wybraliśmy już dania z menu, to odkładamy je na stół i w tej właśnie chwili powinien pojawić się kelner i przyjąć zamówienie. Jeżeli chociaż jedna osoba dalej czyta kartę kelner może do nas nie dotrzeć. Cdn…

niedziela, 23 listopada 2008, szylink

Polecane wpisy

  • świąteczny indyk

    Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 <!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:Verdana; p

  • chorwackie pyszności

    Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 <!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:Verdana; p

  • gorki likier pelinkovac

    Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 <!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:Verdana; p

Komentarze
2008/11/23 10:30:23
no już myślałam że jakiś dłuższy urlop. czytałam recenzje które są na linkach no gratulacje
-
holostudio
2008/11/23 23:12:56
:) tekst prawie tak dobry jak jedzonko
-
2008/11/24 19:12:13
dobra ja tu nie będe nic komentował bo mam mniejsze doświadczenie , ale koniecznie...nie siadać gdzie popadnie ;)